Krótko i bez owijania: czym jest gra, co robi z danymi i ile kosztuje.
Grą detektywistyczną, w którą gra się w cudzym telefonie. Dostajesz fikcyjny smartfon — wiadomości, albumy zdjęć, kalendarz, media społecznościowe, aplikację banku — i jedno zadanie: ustalić, co naprawdę się wydarzyło. Na pytania śledcze odpowiadasz własnymi słowami, tak jak detektyw notuje wnioski, a nie wybierając z listy.
Pierwsza sprawa jest darmowa w całości — z początkiem, twistem i zakończeniem, bez paywalla w środku. Kolejne sprawy to zakupy jednorazowe. Nie ma subskrypcji ani reklam.
Nie. Nie ma rejestracji, logowania ani zapisu w chmurze. Postęp i treść Twoich odpowiedzi zostają na urządzeniu.
Tak. Pobrana sprawa działa w pełni offline, razem ze sprawdzaniem odpowiedzi. Samolot, pociąg i brak zasięgu nie robią różnicy.
Około 90 minut czytania i wnioskowania, naturalnie rozłożonych na kilka podejść. Telefon pamięta, gdzie skończyłeś.
Wpisujesz to, co wydedukowałeś. Gra porównuje odpowiedź ze wzorcami zaszytymi w paczce sprawy, lokalnie na urządzeniu. Odpowiedź bliska, ale nieprecyzyjna, dostaje podpowiedź zamiast odmowy — chodzi o myślenie, nie o zgadywanie dokładnego brzmienia.
Android i iOS na start, po angielsku i po polsku. Kolejne języki dokładamy według danych, nie według listy życzeń.
Nie. Każdy telefon, osoba, firma i wiadomość są zmyślone. Gra nie ma dostępu do niczyich prawdziwych danych i nie jest narzędziem do sprawdzania realnych osób.
Nie. Historie dotykają tematów dla dorosłych — kłamstwa w związku, uzależnienia — i nie są kierowane do osób poniżej 16 lat.
Pierwsza sprawa jest w produkcji. Gry nie ma jeszcze w Google Play ani w App Store; premiera zostanie ogłoszona na tej stronie.